|
poniedziałek, 03 października 2011
Już czas na robienie przetworów… więc wystartowałam. Zakupiłam paprykę i pół dnia pakowałam do słoików. Oczywiście do momentu kiedy okazało się, że nie kupiłam zakrętek J Gdyby nie okazało się, że mam braki to zajęłoby mi znacznie mniej czasu. Nie jest to pracochłonne wyzwanie, więc nawet najbardziej leniwi mogą spróbować.
Przepis na zalewę znalazłam na blogu Kolorowa Kuchnia. Jest idealny. Polecam. Potrzebujemy:
Do zalewy:
Kolejność wykonania: W dużym garnku łączymy składniki na zalewę, można zagotować, a jeśli się spieszymy to wystarczy, mieszać do momentu, żeby cukier się rozpuścił. Ja zalewam słoiki gorącą zalewą. Od razu najlepiej zrobić podwójną lub potrójną porcję zalewy, bo może być za mało. Paprykę myjemy, kroimy na mniejsze części, oczyszczamy z gniazd nasiennych. Ścisło układamy do słoików. Do każdego dodajemy łyżkę oleju i przyprawy jak podałam wyżej. Zalewamy zalewą octową. Uwaga: nie lejemy za dużo, najlepiej zostawić trochę miejsca w słoiku. Zakręcamy i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 180- 200st. na 20- 25 minut (żeby zalewa w słoiku zaczęła się gotować). Wyciągamy, na 3 minuty odstawiamy, a dopiero później odwracamy do góry dnem. I gotowe. Potem można już tylko jeść.
niedziela, 02 października 2011
Na dzisiaj dietetyczny chlebek ziołowy. Zasmakowany u koleżanki od której niemal od razu wyciągnęłam przepis,z dużą ilością ziół, pachnący,łatwy i szybki a przede wszystkim syty i podobno nie tuczący:) Wydaje mi się, że zaczerpnięty z diety Dukana. Składniki:
Przyprawy:
W dość dużym naczyniu mieszamy wszystkie suche składniki, dodajemy przyprawy (najlepiej wg własnego uznania, można zmienić, można dodać inne, ich ilość też można modyfikować). Serek rozgniatamy blenderem na gładką masę. Białka oddzielamy do osobnej miseczki, w której potem zostaną ubite, a żółtka wrzucamy do sera. Maślankę wlewamy do otrąb, mieszamy, dodajemy serek z jajkami i delikatnie mieszamy. Ubijamy pianę z białek i delikatnie łączymy z masą otrębową. Ciasto nie powinno być zbyt lejące, gdyby wlało się czegoś za dużo (np. maślanki) to trzeba dosypać otrąb. Dwie foremki o długości ok. 30cm wykładamy papierem do pieczenia, uzupełniamy do 3/4 wysokości blaszki. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika do 200 st., czas pieczenia ok 80 minut, chleb musi być mocno zarumieniony, po godzinie pieczenia można zmniejszyć temperaturę do 180 st. Nie trzeba otwierać i sprawdzać czy nie jest surowy w środku, po takim czasie musi być dobry. Udanych wypieków!
Powinnam zacząć od tego, że aż mi wstyd, że tak bardzo zaniedbałam bloga...ale dużo się w moim życiu wydarzyło, wyszłam za mąż. Najpierw pochłonęły nas przygotowania do ślubu, potem przeprowadzka, a teraz powoli wykańczanie swojego nowego mieszkanka. Nie oznacza to,że nic nie piekłam i nie gotowałam, nie było czasu na robienie zdjęć i dodawanie wpisów. Mam nadzieję, że teraz wrócę na dobre. Już mam kilka przepisów "w rękawie", więc śmiało mogę powiedzieć, że dokonam reaktywacji bloga:)
niedziela, 31 października 2010
Dostałam foremki do rurek....i zaczęło się istne szaleństwo z ich robieniem. Owszem są pracochłonne, ale jest to kwestią wprawy. Trzeba wyczuć jak cienko rozwałkować ciasto, na jakie paseczki je pokroić i jak pozawijać. A potem zaczyna się już zabawa z rurkami:) Ciasto robię z podwójnej porcji (ok. 60- 70 rurek o dług. 10 cm), część wykorzystuję od razu a część odkładam na pózniej.Kiedy są na szybko potrzebne wystarczy tylko zrobić krem i gotowe.
Na jedną porcję potrzeba:
3 szklanki mąki pszennej
1 kostka margaryny
1 małe opakowanie śmietany 18%
1 łyżka cukru pudru
3 żółtka
Wszystkie składniki trzeba zagnieść i schłodzić w lodówce. Wałkować na grubość 2-3mm (ale tak jak napisałam trzeba samemu wyczuć idealną grubość ciasta, za którymś razem na pewno się uda). Kroimy podłużne paseczki o szerokości 1,5 cm. Na metalową foremkę zawija się je z góry na dół, tak aby częściowo na siebie nachodziły (dzięki temu nie będą się rozpadać). Nawinięte rurki z ciastem obsypuję z jednej stronu cukrem.
W piekarniku muszą się piec do momentu wyraźnego zarumienienia, ok 15 min w temp 150st. Ale trzeba je ciągle nadzorować. Ja wolę bardziej wypieczone, dlatego czas pieczenia może być różny.
Upieczone rurki bardzo łatwo zdejmują się z foremek, nie trzeba ich natłuszczać.
Wystudzone napełnia się kremem. I tutaj panuje również bardzo duża swoboda:) Najczęściej robię klasyczny krem karpatkowy z rumem, ale można eksperymentować z czekoladowym, wiśniowym, itd.
Dostałam foremki do rurek....i zaczęło się istne szaleństwo z ich robieniem. Owszem są pracochłonne, ale jest to kwestią wprawy. Trzeba wyczuć jak cienko rozwałkować ciasto, na jakie paseczki je pokroić i jak pozawijać. A potem zaczyna się już zabawa z rurkami:) Ciasto robię z podwójnej porcji (ok. 60- 70 rurek o dług. 10 cm), część wykorzystuję od razu a część odkładam na pózniej.Kiedy są na szybko potrzebne wystarczy tylko zrobić krem i gotowe. Na jedną porcję potrzeba:
Wszystkie składniki trzeba zagnieść i schłodzić w lodówce. Wałkować na grubość 2-3mm (ale tak jak napisałam trzeba samemu wyczuć idealną grubość ciasta, za którymś razem na pewno się uda). Kroimy podłużne paseczki o szerokości 1,5 cm. Na metalową foremkę zawija się je zaczynając od węższej części do szerszej, tak aby częściowo na siebie nachodziły (dzięki temu nie będą się rozpadać). Nawinięte rurki z ciastem obsypuję z jednej stronu cukrem. Ułożyć na papierze do pieczenia obsypaną częścią do góry. W piekarniku powinny się piec do momentu wyraźnego zarumienienia, ok 15 min w temp 180st. Ale trzeba je ciągle nadzorować. Ja wolę bardziej wypieczone, dlatego czas pieczenia może być różny. Upieczone rurki bardzo łatwo zdejmują się z foremek, nie trzeba ich natłuszczać. Wystudzone napełnia się kremem. I tutaj panuje również bardzo duża swoboda:) Najczęściej robię klasyczny krem karpatkowy z rumem, ale można eksperymentować z czekoladowym, wiśniowym, itd.
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Idealne na przystawkę, bardzo proste, a zarazem jakie efektowne. Na imieninach zrobiły furorę.
Składniki:
Orzechy wyłuskać i zmielić, ser zetrzeć na tarce z grubymi oczkami, czosnek wycisnąć lub drobno pokroić. . Ilość składników dodawać według własnego uznania. Wszystko połączyć z majonezem i ułożyć na liściach cykorii. Smacznego!
![]()
niedziela, 20 czerwca 2010
Chyba nie ma nic lepszego niż możliwość zjedzenia pomidorów prosto z krzaka. Tyle, ile tylko da się radę. Przedstawiam kilka zdjęć z pomidorowej fabryki moich rodziców. Już niedługo będą czerwone....:)
sobota, 19 czerwca 2010
Bo były truskawki, bo były jagody i kilka poziomek...Grzechem byłoby nie wykorzystać zarówno owoców samodzielnie nazbieranych w lesie jak i truskawek, które są wszędzie. Na zimno idealnie na gorące dni...Pod warunkiem, że jest gorąco:) Może przeczeka kilka dni w lodówce... Może...
Składniki na biszkopt:
Białka ubić na sztywno, wsypać cukier, następnie dodać żółtka i razem ubić. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać przez sitko i delikatnie wmieszać łyżką. Masę przełożyć do wysmarowanej tortownicy i piec przez ok. 35 minut.
Składniki na mus z owoców leśnych:
Owoce zmiksować, połączyć z galaretkami rozpuszczonymi w 1,5 szklanki wody. Masę odstawić do stężenia.
Składniki na masę serową:
Śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier puder, połączyć z jogurtem i serkiem. Na koniec wlać rozpuszczoną i schłodzoną żelatyną.
Na biszkopt wylać mus owocowy, następnie masę serową, można ozdobić truskawkami. Na wierzch wylać galaretkę (najlepiej truskawkową). U mnie się nie zmieściła więc jest jej tylko odrobina:) Ciasto powinno się schłodzić w lodówce przez kilka godzin.
![]()
piątek, 04 czerwca 2010
Jeśli chcecie w pięć minut zrobić ciasto to murzynek właśnie takim ciastem jest:) Dopiero od niedawna zaczęłam go wypiekać,ale bardzo się cieszę, że spróbowałam. Można zrobić prosty bez dodatków, można z bakaliami, można ozdobić według własnych upodobań. Możliwości jest naprawdę dużo.
Potrzebne nam będą:
Margarynę rozpuścić, dodać kakao, cukier i wodę. Wszystko zagotować i ostudzić. Dodać żółtka, mąkę, proszek do pieczenia i wszystko dokładnie wymieszać. Ubić pianę z białek, a następnie dodawać powoli mieszając. Blachę nasmarować, posypać bułką tartą i wlać ciasto. Piec ok 45 min w temp. 150st. C z termoobiegiem lub ok 180st. C bez termoobiegu. Smacznego.
![]()
środa, 02 czerwca 2010
Tym razem coś w rodzaju małych ciasteczek. Idealne do kawy czy herbaty. Szybkie i proste w przygotowaniu.
Składniki na ciasto:
Ponadto:
Ciasto wyrobić z podanych składników. Wyłożyć na nasmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą blaszce. Grubość ciasta dowolna. Piec w temp. 150-180 st.C. przez ok. 30-40min aż do zarumienienia. Ciasto ostudzić i nałożyć grubą warstwę masy toffi. Ułożyć wisienki, śliwki, a następnie polać polewą. Przechowywać w lodówce. Smacznego.
![]()
niedziela, 30 maja 2010
Cała prawda o dzisiejszym obiedzie.... Żeby jednak przekonać się jak smakował należy go zrobić. Kolejny z przepisów, który nie może się nie udać. Wystarczy skompletować potrzebne składniki. Smacznego:)
Składniki:
Piersi umyć i pokroić na mniejsze części, doprawić do smaku, wymieszać z musztardą (ok. pół słoiczka w zależności od ilości mięsa) i najlepiej zamarynować przez kilka godzin. Tak przygotowanego kurczaka podsmażamy na oleju.
Marchewkę i brokuły gotujemy w osolonej wodzie na pół- twardo. Pora kroimy i lekko podsmażamy. Śmietanę łączymy z serem( można doprawić solą lub pieprzem).
Kurczaka układamy w naczyniu żaroodpornym, na nim warzywa i zalewamy śmietaną z serem. Pieczemy ok 20 minut w temp. 150 st. aż do całkowitego rozpuszczenia sera.
Podawać z ryżem lub ziemniakami.
![]()
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Przeglądam
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||